Jak kupować aparaty CPAP, czyli poradnik chcącego leczyć bezdech senny

Jak kupować aparaty CPAP, czyli poradnik chcącego leczyć bezdech senny.

Na początek mam do Ciebie pytanie?

Załóżmy proszę, że jeszcze nie leczysz się aparatem CPAP.  Wiesz już natomiast, że masz bezdech senny. Przeszedłeś właśnie męczeńską drogę diagnostyki w realiach terminów NFZ-towych w polskich szpitalach.

To może oznaczać, że poświęciłeś (poświęciłaś) np. dwa lata Twojego życia, żeby wiedzieć, że już od tego czasu powinieneś się leczyć. System leczenia w kraju nad Wisłą pod tym względem jest trudno – akceptowalny. No ale co będziemy się raczyć truizmami…

Udało się więc nasz to za sobą. Wiesz, że cierpisz na bezdech. Chcesz się leczyć. Teraz czas na konkretne działanie. W ramach rozejrzenia się za dobrym sprzętem CPAP, zaczynasz rozglądać się po sklepach. W internecie wręcz napiera na Ciebie tona aparatów i masek CPAP różnej maści i kolorów i producentów.
Niektóre niemalże dodatkowo przyrządzają kawę… To handlowe argumenty w walce o klienta.

A gdzie argumenty medyczne? Nie chcesz przecież robić kawy. Chcesz leczyć Bezdech senny, prawda?

I co możesz począć w tym całym zamieszaniu? Czym powinieneś lub powinnaś się kierować, żeby dokonać rozsądnej finansowo, ale dobrej dla Twojego zdrowia (fizycznego i psychicznego) decyzji?

W końcu zakup CPAP – u to jest decyzja na minimum najbliższe 5 lat! A kwoty dopłaty wahają się od 210 do nawet kilku dobrych tysięcy złotych!

Postaram się przybliżyć Ci obiektywne kryteria, które uważam za kluczowe w tym, żebyś był prawidłowo leczony. A pułapek czeka na Ciebie co niemiara! Będąc obecnym 11 lat na rynku, czuję się w obowiązku troszkę rozświetlić Ci ten półmrok, który tam panuje.

Napiszę Ci w punktach, żeby było przejrzyściej. Co jest kluczowe przy doborze aparat i maski CPAP?

1. Rodzaj aparatu CPAP. Dobrze jest jeżeli jest on wskazany lub zasugerowany przez lekarza. To on widział i fachowo ocenił Twoje wyniki badania i chyba nie wątpisz, że zna się na tym lepiej od Ciebie, czy ode mnie, prawda?
Na Twojej karcie informacyjnej ze szpitala powinieneś to namierzyć bez problemu. Może to być CPAP, Auto CPAP (zwany też APAP – em). Rzadziej lekarz, który Cię diagnozuje może zaordynować Ci aparat typu BiLevel (zwany też czasami BIPAPem). Ale to już troszkę inny temat. Na inny, osobny wpis.

2. Jakie lekarz ustalił ciśnienie terapeutyczne (skuteczne). Jeżeli masz wątpliwości, co to takiego kliknij napis „ciśnienie terapeutyczne (skuteczne) powyżej. Może ono być podane w CmH2O (centymetry słupa wody), mBar (milibary) lub HPa (hektopaskale). Nie jest ważnym dla Ciebie, która to jednostka. Skale te praktycznie się pokrywają.

3. jaki typ maski CPAP jest optymalny dla Ciebie. Może to być maska nosowa, ustno-nosowa (zwana też pełnotwarzową). Rzadziej możesz potrzebować maski donosowej.

To takich informacji powinieneś szukać na karcie informacyjnej leczenia szpitalnego (zwanej potocznie Wypisem)

Jeśli to już wiesz,  jesteś dość dobrze przygotowany na spotkanie ze sprzedawcą sprzętu CPAP w sklepie medycznym.
Może to być jednak jednostronne przygotowanie…
Czyli jak to u nas bywa, sprzedawca może być słabiej  przygotowany od Ciebie. Po czym to możesz poznać?

Poniżej przedstawiam Ci trzy symptomy słabo przygotowanego sprzedawcy.

1. Poleca Ci konkretne urządzenie CPAP, bez zapoznania się z zapisanym przez lekarza ciśnieniem terapeutycznym (skutecznym). Albo nie ma wiedzy jak to ciśnienie wpływa na prawidłowe leczenie odpowiednim typem aparatu albo próbuje Ci zubożyć portfel, no tak mu kazali lub tak po prostu chce.
2. Odmawia Ci przymiarki proponowanej maski przy uruchomionym aparacie, ustawionym zgodnie z zaleceniem lekarskim. Niekiedy powołuje się na fabrycznie zapakowaną maskę. Czyli proponuje Ci zakup przysłowiowego kota w worku. W takiej sytuacji ryzyko ponosisz tylko Ty!
3. Kiedy masz pytania, jak używać aparatu, jak pielęgnować cały zestaw albo masz inne wątpliwości odsyła Cię do instrukcji obsługi (tak przy okazji, to może dobrze byłoby ją przeczytać, niezależnie od porad sprzedawcy). Dla mnie takie odsyłanie bez objaśnienia świadczy o tym, że nas sprzedawca nie wie zbyt wiele. To dlaczego ma Ci on cokolwiek doradzać…

Dziękuję Ci, że dotarłeś aż tutaj! Od razu widać, że chcesz być świadomym kupującym.

Gratuluję Ci tego! Mam nadzieję, że zrozumiałeś, że wiedza przy zakupie tego specjalistycznego sprzętu przełoży się na skuteczniejsze leczenie Twojego bezdechu.
Lepiej przespane noce, zdrowsze i lepiej dotlenione serce, mózg oraz całą resztę twojego niezbędnego Ci przecież do życia organizmu.

Jeżeli chcesz pociągnąć temat dalej przypomnij sobie temat adaptacji do leczenia. Kliknij TUTAJ.

Pozdrawiam Cię serdecznie
Zbyszek Lipiński

Jak kupować aparaty CPAP, czyli poradnik chcącego leczyć bezdech senny
4.7 (94.42%) 43 vote[s]

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmail

1 thought on “Jak kupować aparaty CPAP, czyli poradnik chcącego leczyć bezdech senny

  1. Witam,

    odniosę się do pojęcia czasu diagnozowania/uzyskania skierowania na zakup urządzenia:
    Mimo świadomości posiadania bezdechu sennego kierowałem się do różnych lekarzy rodzinnych, którzy odsyłali mnie do laryngologów. Ci, z kolei diagnozowali w bardzo różny i nieprawidłowy sposób. Niektórzy chcieli wycinać pół twarzy, inni rzucali chamskie „jest Pan gruby, schudnij Pan”. Łatwo powiedzieć, tym bardziej przy takim bezdechu (jak się okazało: AHI powyżej 80).

    Po kilku latach (najpierw lekceważenia schorzenia, a potem nieprawidłowej diagnostyki) trafiłem na artykuł o CPAP (sama nazwa mnie zainteresowała). Wtedy dowiedziałem się, że bezdech senny należy leczyć u pulmonologa (tu wyszła moja dotychczasowa niewiedza, ale także niewiedza lekarzy rodzinnych).

    Od momentu przeczytania o CPAP i skontaktowania się z właściwymi osobami uzyskanie urządzenia zajęło mi 3,5 tygodnia. Przyznaję – miareczkowanie robiłem prywatnie za 200 zł. Jeżeli miareczkowanie zrobiłbym na NFZ to czekałbym na nie jeszcze ok. 2 miesiące, ale i tak uważam, że łącznie 3 miesiące na załatwienie sprawy to niezły wynik.

    W szpitalu w „dużym mieście”, owszem – czas ok. roku zanim wszystko zrobią jak należy. Ale dowiedziałem się o odległym o 150 km od miejsca zamieszkania szpitalu, gdzie po telefonie we wtorek (mając już skierowanie od rodzinnego na PSG), miałem badanie polisomnograficzne już w niedzielę.

    Reasumując – nie jest najgorzej, jeżeli jest się zdeterminowanym, żeby znaleźć rozwiązanie i zasięgnąć odpowiednio dużej ilości opinii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *