chrapanie i bezdech

Chrapanie i bezdech. Czym się różnią?

Witam Was bardzo serdecznie po przerwie.

Bardzo się cieszę, że wciąż jesteście ze mną.

Odpowiadając na pytanie, czy chrapanie i bezdech senny się różnią:

Różnią się i to bardzo!

Prześledźmy mechanizm obydwu scenariuszy:

Najpierw chrapanie. W przypadku chrapania zbliżone do siebie luźne ściany gardła drżą, wydając odgłos chrapnięcia ale nie dochodzi do zamknięcia dróg oddechowych. A tym samym nie występuje niedotlenienie. Choć może to być jego zapowiedź w przyszłości…

Teraz bezdech. Kiedy śpimy, nasza świadomość jest wyłączona. To różni sen od wypoczywania w pozycji leżącej na łóżku. W czasie snu, mózg, z pominięciem świadomości, wysyła polecenia do mięśniówki gardła, żeby się napięła, za każdym razem kiedy robimy wdech. Jeżeli te polecenia są zbyt słabe lub niejasne, to jest to mechanizm powstawania bezdechów obturacyjnych. Mięśnie napinają się zbyt słabo, lub wcale.

W przypadku bezdechów centralnych, mózgowi zdarza się zapomnieć, że miał wziąć wdech w ogóle. Czyli znowu jego wina!

W przypadku bezdechów mieszanych, mamy do czynienia z obydwoma wadliwymi schematami działania: najpierw pojawia się bezdech centralny, zaraz po nim obturacyjny. A efekt w obydwu przypadkach jest taki sam: Niedotlenienie.

Podsumowując chrapanie i bezdech:

Chrapanie nie jest chorobą. Jest raczej rodzajem uciążliwości społecznej. W przypadku rodziny, domownicy cierpią. Słysząc donośne chrapanie, sami mają problemy z zaśnięciem i są wybudzani. Ale powiedzmy sobie szczerze. Sami chrapiący jednak, zwykle wysypiają się znakomicie. No chyba, że wybudza go własne chrapanie.

Bezdech senny jest już konkretnym schorzeniem. Wiedz, że niedotlenienie, które mu nieuchronnie towarzyszy, powoduje konkretne zaburzenia zdrowia naszego Bezdechowca. Zwłaszcza dotyczy to niektórych narządów. W temacie organów cierpiących, będzie jeszcze wpis z większą ilością szczegółów.

To duża różnica! Oczywiście mówimy o chorym. Rodziny i tak są skazane na niedospanie lub wyprowadzkę. Przynajmniej ze wspólnej sypialni. Lub okolic…

Można by rzec rzec na koniec: Nie każdy chrapiący jest Bezdechowcem ale znakomita większość Bezdechowców chrapie.

Jeszcze raz dziękuję wam za czytanie tego bloga. Nie wahajcie się i mówcie o nim znajomym. Niedosyt podstawowej wiedzy w temacie bezdechu jest wciąż wszechobecny wśród ludzi. Często bardzo chorych i nieświadomych zagrożeń, które czekają na nich każdej nocy.

Pozdrawiam Was serdecznie

Zbyszek Lipiński

Obraz LillyCantabile z Pixabay

Facebooktwitterpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *