bezdech i alkohol

Alkohol i bezdech senny raz jeszcze, czyli jak stosować zalecenia dotyczące Bezdechowców w kontekście picia alkoholu.

Można by to określić po prostu krócej: Jak żyć? Jak Żyć?

Temat nośny i bardzo popularny na forach. Jak się okazuje pomimo galopującego procesu abstynencji, szczególnie w niektórych kręgach społecznych, temat zakazu picia alkoholu jakiegokolwiek, gdziekolwiek i kiedykolwiek budzi duże emocje.

O czym teraz do Was piszę?

Już wyjaśniam…

Jak to jest z oficjalnymi zaleceniami?

Według zaleceń Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc, chorym na bezdech senny w ramach planowanych zmian ich trybu życia na lepsze należy:

  • zredukować masę ciała,
  • unikać spożywania alkoholu w godzinach wieczornych,
  • unikać spożywania leków nasennych,
  • spać na brzuchu lub na boku (unikać spania na plecach),
  • dbać o prawidłową higienę snu.

Co na to Bezdechowcy?

O ile do pierwszego, czwartego jak również piątego podpunktu rozpisywałem się nieco wcześniej (patrz: Bezdech senny a nadwaga i otyłość , Pozycja ciała a chrapanie i bezdech senny ; Wietrzenie i wentylacja sypialni w leczeniu bezdechu sennego. Czy ma duże znaczenie?) o tyle w temacie alkoholu należy się jeszcze jedno małe sprostowanie, poza wpisem: Alkohol i bezdech senny oczywiście.

Rzecz w tym, że nasi Bezdechowcy dostają komplet zaleceń od lekarza diagnozującego. I mocno wierzę, że chcą je wypełnić. Wszak o zdrowie tu chodzi, prawda?

W tym wypadku skoncentrujemy się na zaleceniu:

  • unikać spożywania alkoholu w godzinach wieczornych

No i masz! Rozgorzała dyskusja. Część moich klientów pyta wprost: Skoro nie mogę pić wieczorem, to kiedy mogę?

Pytanie zasadne, prawda?

Odpowiedź zależy głównie od tego, czy pracujemy, czy też nie. Dlaczego?

Jeżeli bowiem jesteśmy zatrudnieni lub prowadzimy firmę, to jedynym sensownym czasem do wypicia lampki wina lub kufelka piwa jest wieczór. Zarówno rano jak i w południe jesteśmy w pracy. Po południu by się dało ale trzeba by się trzymać jak najwcześniejszej godziny. Chodzi o czas pozostały do zaśnięcia, żeby alkohol nie powodował u nas działań niepożądanych kiedy już zaśniemy. I nie pogłębiał naszego bezdechu sennego rzecz jasna. I to nawet jeżeli się już leczymy. Skuteczność leczenia zestawem CPAP po alkoholu bardzo maleje. To pułapka! Nie daj się w to wciągnąć. Temat ten opisałem również w książce: Kiedy Myślę, że Śpię, czyli jak przywrócić prawidłowy oddech.

Dylematy z porą napicia się czegoś mocniejszego w kontekście czasu pójścia spać powodują, że tak naprawdę bardzo trudno znaleźć czas na naszą procentową rozrywkę.

Troszkę danych ogólnych….

Najczęściej po wypiciu standardowej porcji poziom alkoholu jego stężenie we krwi naszego Bezdechowca (i nie tylko) osiąga szczyt w ciągu 30 do 45 minut.

Powinniśmy założyć również, że przeciętnie organizm człowieka potrzebuje 3 godzin na spalenie 20-30 g czystego etanolu (uprasza się bardzo nie mylić z metanolem). To oznacza około 70 gramów czystej wódki, około 200-250 ml wina oraz około 0,6 litra ulubionego piwa (piwo jasne – byle nie w formie tzw. U-bota ;))

Po tym czasie, u większości osób nie powinniśmy zaobserwować ujemnego wpływy spożytego alkoholu na przebieg naszego snu.

Kłopot w tym założeniu tkwi w szczegółach. Jak zawsze zresztą!

1. A co, zapytacie, jeżeli popołudniu odrabiam wtedy lekcję z synem (lub córką), bądź planuję wtedy jakąś aktywność rodzinną (kino, nie daj Bóg lunapark)

2. A co jeśli biorę leki na nadciśnienie? Tu odsyłam do artykułu: Bezdech senny i nadciśnienie tętnicze

3. A co, jeśli biorę leki na cukrzycę? Tu odsyłam do artykułu: Bezdech senny a cukrzyca

Wracam zatem do podpunktu pierwszego: Mam do Ciebie prośbę drogi Bezdechowcu.

Zarówno mnie jako zaopatrującego klientów w aparaty CPAP, jak i Ciebie (przecież chcesz być prawidłowo leczony), alkohol i jakiekolwiek aktywności, zwłaszcza w otoczeniu własnej rodziny są rzeczami konkurującymi ze sobą.

Czy naprawdę chcesz konkurować butelką piwa, czy lampką wina ze zdrowym i dającym wieloletnią satysfakcję życiem w dobrze funkcjonującej, kochającej się rodzinie? Przecież wiesz, że tylko tam możesz liczyć na bezinteresowną miłość i tolerancję pewnych swoich niedoskonałości. Bo w końcu każdy jakieś ma.

Najbliższa rodzina to magiczny krąg wzajemnych, bezwarunkowych i wyjątkowych relacji. Poza nim nie licz na żadną bezinteresowność. Poza bardzo rzadkimi wyjątkami, ludzie są uwarunkowani społecznie tak, że nikt spoza Twojej rodziny nie będzie Cię bezwarunkowo wspierał. Znakomita większość będzie w pierwszej kolejności grała do swojej bramki, prawda?

Podsumowanie…

No to na koniec podsumowanie dla Ciebie: Jeżeli nie wypijesz piwka po obiedzie i będziesz się mądrze leczył na bezdech senny:

  • pożyjesz zdrowiej i dłużej
  • wyśpisz się znacznie lepiej
  • znajdziesz więcej energii na sprawy ważne
  • zmarnujesz mniej czasu na sprawy krótkie, doraźne i błahe w perspektywie pozostałych lat Twojego życia

I nie licząc przypadków wyjątkowych i ekstremalnych zawsze na tym finalnie wygrasz. Zdrowie, życie i szczęście.

Jeżeli dalej masz wątpliwości, drogi Bezdechowcu, nie czekaj! Zacznij zmianę już jutro. Nie lepiej już dziś!

I napisz do mnie proszę za rok (lub wcześniej) na maila:info@bezdech.net co się u Ciebie wydarzyło dobrego.

Trzymam kciuki!

Pozdrawiam serdecznie.

Zbyszek Lipiński

Obraz Digital Photo and Design DigiPD.com z Pixabay

Rate this post
Facebooktwitterpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.